Archive

Styczeń 2015

Browsing

Biustonosz sportowy to zaraz po dobrze dobranych butach absolutny “must have” na treningu sportowym (nie tylko fitness). Niezależnie od tego czy jesteś posiadaczką małego czy dużego biustu podczas treningu potrzebujesz w tej okolicy porządnego wsparcia. Zdarzało mi się słyszeć w swojej pracy od kobiet z biustem sporych rozmiarów, że nie mogą podskakiwać na piłce, wykonywać przeskoków itp., ponieważ odczuwają ból piersi. Jest to spowodowane złym doborem stanika sportowego. Na trening nie zakładamy zwykłego biustonosza codziennego, biustonoszów typu push-up czy miękkich bawełnianych topów sportowych, dlatego że nie dadzą nam one odpowiedniego wsparcia. Bielizna codzienna unieruchamia nasze piersi tylko w 30%, natomiast biustonosz sportowy powinien zapewnić 70 % unieruchomienia. Dlaczego? W piersiach znajdują się więzadła Coopera, które pod wpływem wstrząsów rozciągają się- co jest procesem nieodwracalnym. Powoduje to deformację piersi. Więc może falujący biust wygląda ponętnie na teledyskach, ale dla wyglądu piersi jest bardzo niekorzystny. Drogie Panie- jeżeli chcecie czuć się komfortowo…

Fitball to trening całego ciała. Balansując na piłce zmuszamy wszystkie mięśnie do pracy- nawet te głęboko położone. Ćwiczenia z piłką poprawiają równowagę i koordynację ruchową, a także są bezpieczne dla stawów i kręgosłupa (duże piłki są wykorzystywane również w rehabilitacji). Dodatkowo przy większości ćwiczeń angażują się mięśnie brzucha w celu utrzymanie równowagi i odpowiedniej pozycji. Pamiętajcie, że wielkość piłki należy dostosować do naszego wzrostu. W tym celu zrób szybki test: usiądź na piłce, wyprostuj plecy, nogi ugięte w kolanach (kąt prosty). Jeżeli Twoja stopa w całości przylega do podłogi to znaczy, że piłka jest odpowiedniego rozmiaru. Jeśli dotykasz tylko palcami podłoża- piłka jest za duża, natomiast jeżeli w tej pozycji Twoje kolana znajdują się wyżej niż biodra- piłka jest zdecydowanie za mała. Zapraszam na trening 🙂 Czekam na Wasze komentarze 🙂 pozdrawiam 🙂 Paula

Zapraszam Was na kolejne bardzo zdrowe, szybkie i przede wszystkim pyyyszne danie 🙂 Lista zakupów: -makron pełnoziarnisty (najlepiej tagliatelle) – łosoś świeży – brokuły – suszone pomidory – przyprawy: sól, pieprz, bazylia, oregano Krok 1. Łososia krótko smażymy na rozgrzanej oliwie z oliwek jednocześnie go rozdrabniając.  Krok 2. Dodajemy suszone pomidory pokrojone w paski oraz wcześniej ugotowane brokuły al dente. Krok 3. Przyprawiamy solą, pieprzem, oregano i bazylią. Dodajemy ugotowany makaron i mieszamy. Gotowe 🙂 Smacznego! Pozdrawiam Paula 🙂