fbpx

Ach ta waga… robisz wszystko jak należy, a ona ani drgnie!  Co może być tego powodem???

Zwykle przyczyny tego, że Twoja waga stoi w miejscu, sprowadzają się do 3 poniższych sytuacji:

1. Zbyt dużo kalorii spożywasz nie zdając sobie nawet z tego sprawy

Nieświadomie pochłaniasz więcej kalorii niż Ci się wydaje

Ta sytuacja może się zdarzać zwłaszcza jeśli spożywasz posiłki przygotowywane przez kogoś innego np. korzystając z cateringu, jedząc w restauracji. Na ogół nie zdajemy sobie sprawy jak wiele ukrytych kalorii znajduje się w dressingach, sosach, oraz smażąc na dużej ilości tłuszczu. Pamiętaj, że tłuszcz jest tą substancją, która łatwo i niezauważalnie podbija kalorykę posiłków. Zwróć na to uwagę dozując ilość oleju/oliwy, którą używasz do przygotowania posiłku, łatwo też przesadzić z orzechami. Garść orzechów to aż ponad 200 kcal, dlatego lepiej ich po prostu na redukcji unikać. 

Przeceniasz ilość kalorii, którą spalasz przyjmując zbyt wysoki wskaźnik aktywności fizycznej przy wyliczaniu swojej kaloryki na redukcji.

Nawet jeśli robisz trening 3 – 5 razy w tygodniu, ale poza tym masz pracę siedzącą i prawie się nie ruszasz w ciągu dnia, to Twój wskaźnik aktywności wyniesie nie więcej niż 1,4! Siedzenie to choroba XXI wieku, postaraj się częściej ruszać w ciągu dnia i  spacerować. Wybieraj schody zamiast windy i w miarę możliwości rower/spacer zamiast jazdy samochodem.

Trzymasz dietę przez cały tydzień, aby w weekend rzucić się na jedzenie pochłaniając tysiące kalorii tym samym wyrównując z nawiązką wypracowany w tygodniu deficyt kaloryczny. 

O ile wpadki dietetyczne zdarzają się każdemu o tyle pamiętaj, aby w ramach jednego tygodnia utrzymać niezbędny do chudnięcia deficyt kaloryczny na poziomie 2100 – 3500 kcal.

2. Zatrzymanie wody w organizmie

Z doświadczenia wiem, że spadek wagi często jest nieregularny, miewa zastoje i wymaga cierpliwości i determinacji. Dodatkowo w przypadku kobiet mamy do czynienia z wahaniami wagi przed i w trakcie menstruacji. Tak więc w jednym tygodniu możesz stracić kilo lub dwa, aby potem przez kilka tygodni z rzędu nie widzieć żadnego progresu. 

Zapewniam  Cię, że jeżeli utrzymujesz deficyt kaloryczny i schemat treningowy, redukcja tłuszczu będzie postępować. Możesz jej jednak nie dostrzec (zarówno wizualnie jak i na wadze) z powodu wody, która zatrzymuje się w Twoim organizmie. W tej sytuacji redukcja tkanki tłuszczowej będzie widoczna tylko wtedy, gdy pozbędziesz się nadmiaru wody ze swojego ciała. 

Winowajcą tej sytuacji może być kortyzol czyli hormon, który Twój organizm wytwarza w odpowiedzi na stres. Przedłużający się deficyt kaloryczny (zwłaszcza ten zbyt restrykcyjny) bardzo podnosi poziom kortyzolu. Zatem niezbyt dobrym pomysłem będzie tzw.dokręcenie śruby, czyli zafundowanie sobie więcej treningów, a mniej posiłków. Wręcz odwrotnie. Okazuje się, że poluzowanie restrykcji żywieniowych raz na jakiś czas może nam pomóc pozbyć się nadmiaru wody z organizmu, tym samym będziemy mogli dalej spadać na wadze. Innym sposobem na zbyt wysoki kortyzol jest aktywność, która nas wycisza, np. medytacja, joga, stretching, spacer po lesie, dobrej jakości sen- polecam zwłaszcza osobom z Hashimoto. 

Poza kortyzolem, który lubi sabotować nasz proces odchudzania, powodem nadmiernego zatrzymania wody w organizmie jest to, że spożywasz za dużo soli. Soli jest zwykle zbyt dużo w diecie przeciętnego człowieka zwłaszcza w gotowych daniach, serach, dressingach, lub daniach w restauracji. Dlatego staraj się ograniczyć użycie soli przygotowując posiłki. Dodatkowo możesz sobie pomóc przyjmując potas, który z kolei wypłukuje wodę z komórek naszego ciała. Aby równoważyć sód (czyli sól), jedz pokarmy bogate w potas takie jak fasola, awokado, łosoś, zielone warzywa liściaste. Potas możesz również suplementować. 

Skoro mamy środek lata i żar leje się z nieba, to wspomnę jeszcze, że wysokie temperatury również mogą powodować zatrzymanie wody w organizmie objawiające się obrzękiem nóg, dłoni i kostek. Dzieje się tak dlatego, ponieważ gdy jest upalnie żyły w nogach rozszerzają się, krew przepływa wolniej i dłużej w nich zalega. W rezultacie powstaje obrzęk, który świadczy o zatrzymaniu wody przez tkanki organizmu. Jak temu zaradzić? Pij dużo wody (aby organizm nie zatrzymywał jej na zapas),  zadbaj o aktywność fizyczną, ruch, aby poprawić krążenie. Pomoże również masaż nóg i zimniejszy prysznic. Unikaj alkoholu, soli , słodyczy oraz zbyt ciasnych ubrań. Możesz sięgnąć po naturalne diuretyki i przyrządzić sobie schładzające napoje z wykorzystaniem natki pietruszki, żurawiny, imbiru, truskawek i arbuza. Kilka moich inspiracji znajdziesz na moim Instagramie:

3. Zwiększenie tkanki mięśniowej 

Trzeci element, na który chcę Ci zwrócić uwagę, to to, że tkanka mięśniowa, którą rozwijasz, jest cięższa od objętościowo większego tłuszczu. Zatem Twoje obwody mogą spadać, co nie będzie 1:1 odzwierciedlone w redukcji Twojej wagi. Pamiętaj, waga to tylko abstrakcyjna cyferka, która ma mniejsze znaczenie niż to co widzisz w lustrze. Jeżeli Twoje obwody się zmniejszają, to wagą nie powinnaś się przejmować. 

Jeśli dopiero zaczynasz swoja przygodę z treningami lub wprowadzasz  ćwiczenia z większym obciążeniem, to bardzo prawdopodobne jest to, że zauważysz zatrzymanie wagi lub nawet jej wzrost, nie oznacza to jednak, że nie chudniesz.

Mogą zainteresować Cię również poniższe artykuły:

Hej Kochana!

Raz na jakiś czas chciałabym móc do Ciebie napisać 🙂 Więc jeśli lubisz to co robię, to zapraszam Cię do mojej społeczności, dzięki czemu otrzymasz kolejną dawkę motywacji i wybranych przeze mnie treści.

Zapisz się do newslettera i pobierz darmowy trening video na pośladki.

* Zapisując się do newslettera rozumiem, że wyrażam zgodę na przesyłanie na mój adres e-mail informacji o nowych wpisach, nowościach, promocjach, produktach i usługach marki Trening Fitness Paula Piotrzkowska. Wiem, że w każdej chwili będę mogła wycofać zgodę.

Napisz komentarz